Słowo na niedzielę – O ślubach międzywyznaniowych

Kiedy Piotr i Amala spojrzeli na siebie po raz pierwszy w modnym sklepie na Oxford Street, nigdy nie przypuszczali, że ich przyszły związek a potem ślub wywoła aż tyle emocji i to nie tylko u nich samych, ale przede wszystkim u ich rodzin.

Piotr – chłopak z katolickiej rodziny z bogatymi tradycjami i Amala – dziewczyna wychowana w rodzinie silnie patriarchalnej. On Polak, ona Hinduska. Niby oczywiste, że dzieliło ich bardzo wiele, ale wtedy, gdy się spotkali, żadne z nich nie miało wątpliwości, że „To właśnie miłość“.

Takich związków, jak Piotra i Amali jest coraz więcej. Czasami pary te spotykają się za granicą, dokąd wyemigrowali oni sami lub ich rodzice. Ale i w Polsce coraz częściej spotykamy się ze związkami międzywyznaniowymi, dzięki otwarciu się naszego kraju na imigrantów. Wydaje się, że z jednej strony staramy się być tolerancyjni i popieramy związki międzykulturowe i międzywyznaniowe, lecz gdy przychodzi nam zmierzyć się z tym w naszych rodzinach, bywa różnie.

WHITESMOKESTUDIOCOM-172

Jeśli jednak młoda para postawi na swoim a rodziny pogodzą się z tym faktem, przy planowaniu dnia ślubu i wesela trzeba wziąć kilka rzeczy pod uwagę:

  1. Koniecznie należy obie rodziny zaangażować w proces planowania. Nic nie może być zaskoczeniem i nic może obrażać uczuć religijnych drugiej strony.
  2. Należy uszanować tradycje i rytuały obu rodzin i dowiedzieć się, jak ich odpowiednio przestrzegać.
  3. Trzeba ostrożnie przedyskutować koncepcję czasu, ponieważ w różnych kulturach może być ona inna. Bywa, że para zaprasza gości na 15.00 na swoje wesele, a tymczasem sami pojawiają się dopiero o 17.00, ponieważ w międzyczasie jadą na sesję fotograficzną. Może być to oczywiste dla jednej z rodzin, ale niekoniecznie dla drugiej.
  4. Jeśli różnice religijno-kulturowe są zbyt wielkie i nie da się pogodzić dwóch stron, trzeba znaleźć miejsce najbardziej neutralne jak to możliwe i zorganizować ceremonię w sposób świecki.
  5. Jeśli para jest z dwóch różnych krajów, warto wziąć pod uwagę księży czy celebransów mówiących językami zarówno jednej jak i drugiej strony, ewentualnie poprosić o koncelebrację dwóch księży. Na pewno warto wówczas przygotować programy ceremonii w dwóch językach.
  6. W ekstremalnych przypadkach, jeśli rytuałów religijnych nie da się żadną miarą pogodzić, trzeba zorganizować dwie odrębne uroczystości. Wiadomo jednak, że jest to kosztowne rozwiązanie.

A jak poradzili sobie Piotr i Amala? Przede wszystkim, mimo wielu obiekcji z obu stron, udało im się doprowadzić do zapoznania rodzin w Polsce. Rodzicie Amali zaakceptowali wybranka swojej córki ale prosili by ich ślub odbył się według tradycji hinduskiej. Z kolei, polska strona naciskała na ślub kościelny. Tak więc młoda para postanowiła zadowolić obie rodziny i zorganizowali dwie ceremonie. Wesele trwało więc trzy dni. Zaczęło się od kolacji zapoznawczej z pokazem polskich tańców ludowych i zabawami dla gości z Indii. Drugiego dnia odbył się ślub kościelny i uroczysta kolacja. Trzeciego – ślub wg tradycji hinduskiej z tańcami hinduskimi. Dzięki temu wszyscy byli zadowoleni. Czy ich dzieci wychowują się w wierze katolickiej czy też w hinduizmie? Tego nie wiemy, ale wiemy na pewno, że po 6 latach są ciągle razem.

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen − twelve =

*